Moja cioteczna rodzina myślała, że jestem tylko wojskową urzędniczką. Wujek Ray wierzył w to najmocniej — i właśnie on, na oczach osiemdziesięciu oficerów, cisnął moją torpedę na podłogę i usiadł…
— Tylko prawdziwi piloci — warknął mój wujek Ray i cisnął moją skórzaną torbę na podłogę. — Cywile do tylnych rzędów, kochanie. Cała sala odpraw umilkła, gdy opadł na skórzany fotel przeznaczony dla szefa sztabu i wyprostował plakietkę swojej linii lotniczej, jakby to jemu podlegał cały ten budynek. Ray, emerytowany kapitan regionalnych linii, od lat … Read more