W sali sądowej zapanował chłód, gdy mój mąż wyszeptał mi do ucha: „Nie płacz, łzy zostaw na później. Zabiorę dom i samochód”. Jego kochanka zachichotała, a teściowa dodała z uśmiechem: „I twoją…
Mąż wyszeptał: „Nie płacz, łzy zostaw na później. Zabiorę dom i samochód”. Jego kochanka zachichotała. Teściowa uśmiechnęła się złośliwie. „I twoją godność też zabierzemy”. Sędzia otworzyła moją kopertę, przeczytała i roześmiała się. „Co jest śmiesznego? ” – mąż zbladł. Sędzia uśmiechnęła się. „Karma, drogi panie. Sami się pogrzebaliście”. W sali sądu okręgowego w Warszawie panował … Read more