Tamtego kwietniowego popołudnia lekarz przykrył teczkę dłonią i powiedział spokojnie: „Zostało pani kilka miesięcy”. Za oknem wisiała wilgotna mgła, a ja siedziałam nieruchomo, słysząc, jak…
Zostało pani kilka miesięcy – powiedział lekarz, przykrywając teczkę dłonią. Łucja Zawadzka nie od razu przetworzyła te słowa. Za oknem unosiła się wilgotna kwietniowa mgła, a mężczyzna w białym kitlu mówił o jej śmierci z takim spokojem, jakby ogłaszał godzinę kolejnej wizyty. Doktor Artur Kaczmarek, pięćdziesięciopięcioletni onkolog o ciężkiej szczęce i szpakowatych włosach, zdjął okulary. … Read more